16 stycznia 1941 roku w Krakowie urodziła się EWA DEMARCZYK

16 stycznia 1941 roku w Krakowie urodziła się EWA DEMARCZYK – piosenkarka wykonująca utwory z nurtu poezji śpiewanej.

Czasem zdarza się w historii muzyki postać zupełnie wyjątkowa. Taka, która stanowi klasę samą dla siebie, gdzie przestają być ważne podobieństwa to tego, czy innego artysty, a na pierwszy plan wysuwa się niepowtarzalność i trudna do podrobienia oryginalność. Ewa Demarczyk do takich artystów należy z pewnością. Porównywano ją do Juliette Greco, Edith Piaf, jej interpretacje stawiano obok kunsztu Jacquesa Brela, ale przecież każdy z tych punktów mówi o wiele mniej niż to, co kryje się za sztuką tej wybitnej artystki.

Urodziła się 16 stycznia 1941 roku w Krakowie. Była muzykalnym dzieckiem, któremu wróżono karierę pianistki. Po ukończeniu średniej szkoły muzycznej okazało się jednak, że scena ma do zaoferowania więcej niż recital fortepianowy. Był to dla Ewy Demarczyk czas poszukiwań, nie bardzo wiedziała, które ze swoich zainteresowań wybrać – zdawała na architekturę, studiowała grę na fortepianie na Akademii Muzycznej, interesowała się także aktorstwem. Okazało się wkrótce, że to muzyce i śpiewaniu poświęci się bez reszty.

Architekturę szybko porzuci, naukę na Akademii Muzycznej w klasie fortepianu przerwie po pierwszym roku i poświęci się nauce na PWST w Krakowie (szkołę ukończy już jako gwiazda piosenki – w 1966 roku). Studenckie życie dało jej szansę na sceniczny debiut: początki jej kariery związane są z krakowskim klubem „Cyrulik”, w którym działał kabaret Akademii Medycznej, gdzie debiutowała w roku 1961. Wieść o ciekawej wokalistce występującej w „Cyruliku” obiegła cały Kraków i trafiła do Piwnicy pod Baranami, która nie zwykła przepuszczać takich okazji.

Piwnica pod Baranami

Rok po swoim debiucie Ewa Demarczyk dołączyła do zespołu Piwnicy w 1962. Stało się to za sprawą Zygmunta Koniecznego, który zachęcony przez Przemysława Dyakowskiego, wraz z Piotrem Skrzyneckim udał się do „Cyrulika” posłuchać pięknie śpiewającej dziewczyny. Ta dziewczyna stała się bodaj najważniejszą artystką w karierze Koniecznego, utalentowanego kompozytora, którego piosenki w ogromnym stopniu ukształtowały muzyczny charakter Piwnicy pod Baranami.

Duet Demarczyk-Konieczny jest do dziś symbolem współpracy niezwykłej, kongenialnej w budowaniu dzieła muzycznego i kształtowania wyjątkowej relacji kompozytor-wykonawca. Konieczny znalazł w Demarczyk medium idealne. Wokalistka nie tylko doskonale interpretowała pisane przez niego utwory, ale także wydobywała z nich rzeczy ukryte, budowała z nich całkowicie oryginalne kreacje, będące dziś klasyką polskiej piosenki. „Karuzela z Madonnami”, jeden z pierwszych przebojów Demarczyk, to kompozycja znakomita, doskonale interpretująca tekst Mirona Białoszewskiego, doskonale wygrywając zawarty w słowach ruch, pęd, w trójdzielnym metrum zawierając atmosferę onirycznego lunaparku.

W każdym wykonaniu ten utwór prezentuje się znakomicie, ale tylko wykonanie Demarczyk czyni z „Karuzeli z Madonnami” arcydzieło; w pełni wydobywa to, co pozostaje w muzycznym tekście niedookreślone, schowane między słowem a muzyką. Jest posągowa, poważna, a jednocześnie pełna werwy, blasku, życiodajnego pędu. Truizmem byłoby akcentowanie jej technicznych możliwości wokalnych – tempo i dykcja stają się tu narzędziem poetyckiego wyrazu, nie ma w tym wykonaniu niczego z pustej ekwilibrystyki, jest natomiast pełnia odczytania poezji Białoszewskiego i muzyki Koniecznego. Pełnia, która uderza w samodzielnej lekturze wiersza poety, jego karuzela już zawsze będzie wirować i wibrować głosem Demarczyk. Nie dziwi zupełnie, że śpiewając „Karuzelę z Madonnami” Ewa Demarczyk stała się główną gwiazdą Piwnicy pod Baranami, a przez to główną gwiazdą Krakowa.

Czarny anioł

Po lokalnym sukcesie (jeszcze w 1962 wygrała „Karuzelą z Madonnami” 1. Ogólnopolski Festiwal Piosenki Studenckiej w Krakowie) przyszedł czas na objawienie ogólnopolskie. Nie trzeba było na nie długo czekać. Po podbiciu Krakowa, Ewa Demarczyk podbiła całą Polskę brawurowym występem na 1. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, śpiewając „Taki Pejzaż” i „Czarne Anioły”. W Opolu nie miała sobie równych. W czasie rosnącej popularności big beatu pojawiła się na scenie w repertuarze ambitnym, trudnym i niebanalnym, a jednocześnie – niepokornym, ciemnym, ostrym. Dawała publiczności to, czego polski rock nie będzie jeszcze w stanie dać: artystyczną niezależność, wyrafinowane połączenie szczerej, bezpośredniej emocjonalności i dopracowanego w najdrobniejszych gęstwach artystycznego wyrazu.

Jej kreacje porażały – i porażają do dziś: ascetyczna oszczędność gestu, czerń strojów, bezruch. I twarz: niczym maska teatru antycznego, z nieruchomym spojrzeniem świdrującym – bez mrugnięcia powieki -przestrzeń. Niewidząca, a może właśnie odwrotnie – widząca wszystko, całą złożoność świata, o którym śpiewa. Mająca wgląd w to, co niedostrzegalne dla siedzących przed nią na recitalach widzów. Ponad ich głowami patrząca w punkt, z którego zdawały się płynąć wszystkie śpiewane przez nią poezje.

Jej głos był wehikułem łączącym dwie rzeczywistości: poetycką i ziemską, ludzką, peerelowską. To głos i słowo są w jej interpretacjach najważniejsze: czerń ma stopić artystkę ze sceną, gest i grymas nie może rozpraszać, twarz nie może odwracać uwagi od słowa – w swojej nieruchomości to słowo podkreśla i uwypukla. Słowo, wprawione w muzyczny ruch przez Zygmunta Koniecznego, realizowane i materializowane na scenie przez Ewę Demarczyk. Słowo niezwykle różnorodne, poruszające wiele strun poezji: „Czarne anioły” (Wiesław Dymny), „Deszcze” (Krzysztof Kamil Baczyński) czy „Grande valse brillante” (Julian Tuwim).

 

 

Alicja Kondraciuk

 

 

 

Napisane przez: Redakcja

Redakcja

Przeglad.ca
WIADOMOŚCI – CIEKAWOSTKI – KULTURA




Newsletter
Zapisz się do Newslettera:


 


Polecamy

Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Aktualności Konsulatu RP Toronto

XX wiek przyniósł światu niewyobrażalne cierpienie i śmierć setek milionów ludzi – zamordowanych w i ...

Życzenia świąteczno-noworoczne od Konsula Generalnego Krzysztofa Grzelczyka i pracowników Konsulatu. ...

Dzięki staraniom Konsulatu Generalnego RP w Toronto, w styczniu 2020 r. w ramach festiwalu DesignTO ...

Konsul Generalny RP, Krzysztof Grzelczyk podczas wizyty w Winnipeg wręczył odznaczenia państwowe prz ...

12 grudnia w Konsulacie Generalnym RP w Toronto odbyło się coroczne spotkanie opłatkowe z Polonią. ...

Konsulat Generalny RP w Toronto wspólnie z London Public Library zapraszają Państwa na projekcję fil ...