Co to za raj co dzisiaj jest a jutro go nie ma?

Zazwyczaj starałam się nie nawiązywać w tekstach do konkretnych filmów, jednak dziś złamię tę zasadę.

adaZafascynowana oglądałam w kinie studyjnym, nieco „starszy”, bo z 2007r. film „Wszystko będzie dobrze” Tomasza Wiszniewskiego. Myślałam wtedy o Was, drodzy Czytelnicy. Zapytałam się, co chciałabym Wam powiedzieć? Do teraz nie wiem, tyle tego. Zacznę chyba od tego, że polecam polskie kino. Niezależnie od krążących opinii, niezależnie od spojrzenia przez pryzmat niektórych nowych produkcji (których notabene nie da się spakować w jeden worek, który mógłby pojechać na śmietnik, o nie, nie, nie), mimo niezrozumiałego dla mnie uprzedzenia do polskich produkcji, zachęcam. Zachęcam wracać do polskich obrazów.

Natomiast do filmu – oprócz refleksji na temat tego, że czasem trzeba spróbować mimo wszystko, i tego, że czasem nawet największe starania nie prowadzą do oczekiwanego, ale często równie ważnego efektu, to również taka myśl, że czasem potrzebujemy pewnej zmiany, np. podróży, zmiany stylu, czy w ogóle życia, aby wygrać z najtrudniejszym zawodnikiem – z samym sobą. Nie chcę spolerować filmu, ale powiem, że warto obejrzeć, szczególnie, że Robert Więckiewicz poprowadził swą rolę „od początku do końca”. Wydaje mi się, że film to obraz trochę polskości, trochę odkrywający pewne ludzkie przywary, ale na pewno film zawodu – zawodu, który przeżywamy pewnie każdego dnia, raz w maleńkim, raz w nieco większym stopniu. „Wszystko będzie dobrze” kończy się pewnym niedopowiedzeniem, pewną otwartą kwestią, odniosłam wrażenie, jakby reżyser chciał zostawić widzowi nieco pole do popisu, bądź postawić go właśnie w środku tego świata, ze słowami: Wszystko zależy od Ciebie. Może właśnie dlatego kultura, sztuka jest tak w naszym życiu ważna? Coś uświadamia? Motywuje, zachęca? Wyolbrzymia? Nieraz bawi, a jednocześnie łamie.

Kilka dni temu bo 23 czerwca obchodziliśmy święto Ojców, także tych przyszłych. Życzę Wam, Drodzy Tatusiowie, abyście byli tak doceniani, jak Mamusie, ale pamiętajcie – nic nie przyjdzie samo. Ojcostwo to cały proces. Czasami nie wystarczy być biologicznym ojcem – twórcą, lecz także ojcem emocjonalnym, ojcem, który z życia dziecka zrobi raj, a tak, jak w tytule: „Co to za raj, co dzisiaj jest, a jutro go nie ma?”. Swoją drogą jest to cytat z filmu „Edi”, który pokazuje właśnie, że wcale nie trzeba wiele, aby dać TAK WIELE.

Czasem trzeba się zastanowić, co to znaczy być rodzicem. Obejrzeć sobie kilka propozycji filmowych, tkj. „Życie jest piękne”, „Tato”, „Męska sprawa”, „Pręgi”, czy np. „Mój rower”, „Sala Samobójców”, albo „Przytul mnie”, może dojść do jakiejś refleksji? Zastanowić się, czy to ten czas, albo czy jeśli już jestem, to czy na pewno JESTEM czy BYWAM w czyimś życiu, może też zaktualizować priorytety. Może…?

 

 

 

 

Specjalista IPSA24 Katarzyna Pyniaha

 

 

 

 

 

Napisane przez: ipsa 24

ipsa 24

 
Informacyjna Platforma Spotkań Alternatywnych – BELGIA




Newsletter
Zapisz się do Newslettera:


 


Polecamy

Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Aktualności Konsulatu RP Toronto

RSS Error: A feed could not be found at http://toronto.msz.gov.pl/pl/rss/kgrptorontoaktualnosci.xml. A feed with an invalid mime type may fall victim to this error, or SimplePie was unable to auto-discover it.. Use force_feed() if you are certain this URL is a real feed.