Emigracja i polityka z przymrużeniem oka

O emigracji na wesoło. Zapraszam do poczytania mojego nowego felietonu z cyklu ”AUTOBUS DO POLSKI”, pisanego do polskiej gazety w Antwerpii pt. ”Antwerpia po polsku”. Tym razem trochę o polityce i wyjazdach Polaków na zbiory za granice kraju – z przymrużeniem oka, ale drugim dnem. Zapraszam do lektury przy kawie.

walizkaDajmy na to taki Hugo Grocjusz, facet wiedział, że natura ma swoje zasady. Wiedział, że wszelkie zasady i prawa, w szczególności współmałżonki, lepiej by każdy mościl i paź Posejdona respektować chciał. Taki Hugo to był gość! Ale nie ma co marzyć drogie Panie, te czasy za Wami. Poszukajmy na własnym podwórku, choć niezwykle międzynarodowym, w okresie wakacji. Weźmy na ten przykład pod lupę takiego współczesnego Henryka nasiąkniętego onetowskimi wiadomościami o tematyce mocno pudełkowej i oddalonej od treści informacyjno-edukacyjnych. Ale Heniu też gość! I weźmy na to, jedzie taki Heniu na te zbiory do niemieckiego raju pracy i musi uczyć się wszystkich praw natury od początku i to w języku zbliżonym do niemieckiego.

Całe szczęście, że żona ma głowę na karku i jeszcze w języku ojczystym, uprzedziła Henia jak się szparagę na uwięzi trzymać powinno. Bo okazuje się akurat, że to umiejętność najbardziej pożądana w kryzysie gospodarczo małżeńskim – mimo, że element podniosły, bo międzynarodowy rynek pracy w grę tu wchodzi. Do rzeczy, otóż posiadanie zdolności tej to nie lada wyzwanie w tym gąszczu różnistych szparagowych plonów na plantacji pełnej międzynarodowych pokus. I tak się domyślać zacząłem, że Heniu stąd uprzedzenie do Unii ma. I się zaczęło, Heniu mi wszystko obrazowo opisywał co łyk i co godzinę – równo jak ze szparagowym zegarku w ręku. Co wiadomości w radio, to Heniu Grocjusz opowiadał szparagowe meandry letnich ciężkich czasów, bo z elementem (a kysz!) międzynarodowym – to ważne!

Zanim doszedłem do tego co wspólnego ma narodowy wybór Prezydenta Andrzeja Grocjusza II, z tymi szparagami międzynarodowymi, Heniu przedstawił mi pierwszego asa z rękawa – równo z wiadomościami w radio- żeby nie było opóźnienia, przecież 8 lat na to czekał. Heniu mówi, że w Polsce to on zawsze sprawdza cztery albo sześć razy czy dokręcił kran, czy aby na pewno odłączył telewizor, internet, dekodery rodzaju wszelkiego no i czajnik na wszelki wypadek. I jeszcze raz czy dokręca gaz – tak dla pewności. Po raz kolejny sprawdza zamknięte już okna i balkon. Zanim zastanowi się czy na pewno wszystko pozabierał ze sobą (najważniejsze ładowarki do telefonu!), zdąży zapomnieć czy na pewno dokręcił ten kran, odłączył telewizor i internet, czy pozamykał te cholerne okna… Mnie już nogi wiercą, głowa pęka od rutyny Henia, mięsień szyjny większy jak biceps od przytakiwania. To Heniu tłumaczy, że nie wie od kiedy to zboczenie albo natręctwo ma, przecież nigdy nikogo nie zalał, zawsze drzwi zamykał, okna przed wyjściem sprawdzał, od momentu pojawienia się w naszym życiu Internetu zawsze go przed dłuższymi podróżami wyłączał. I właśnie ten nasz Heniu, to nie wiedział za jakie grzechy! Ale chłop domyślny, diagnozę postawił. Mówi, że jak teraz wybrali Prezydenta Andrzeja Grocjusza II to on wraca z tych szparagowych plantacji, bo natręctwa mu zniknęły, a nawet na tacę nie dał. Cuda na kiju Heniu wiwatuje! Mówię do Henia, że nie rozumiem związku bo chaotyczna rozmowa się wytworzyła. Heniowi Grocjuszowi wcale to nie przeszkadzało. Wszak, nierozumienie to nie grzech śmiertelny. Okazało się, że mój szparagowy przyjaciel diagnozę natręctw postawił na tle europejskim, mimo, że Europa mu pracę dała – choć według Henia to też skaranie boskie. I teraz jeśli wybór narodowy mamy, to obawy, natręctwa i szparagi Henia poznikały.

Musiałem odetchnąć od Henia. Udałem, że śpię. I tak myślę zamroczony informacjami, że dzieje się źle. Tu z jednej strony bezrobocie udało nam się wreszcie zbić w gorączce lata i przedwyborczej gonitwie, od tygodnia utrzymuje się procent bezrobocia jednocyfrowy a tu takie zagrożenie masowych powrotów Heniu zasiewa. Mówię do siebie, że jak czegoś nie zrobię, a czuję obowiązek ratowania świata, to naszą gospodarkę ta szparaga rozerwie na strzępy i amen!

Niestety, resztę podróży chyba wolałem przespać, zwłaszcza że kolejna kampania nas czeka, i chcę, mimo wszystko, bo wierzący ze mnie chłop, obudzić się w nowej lepszej Polsce. A swoją drogą, nie przypuszczałem nigdy, że człowiek taki odnowiony, zmieniony po jednej podróży może wysiąść na naszej ziemi – i to bez szparagi!.

To niesamowite jaki to człowiek zmieniony może wrócić z tej zagranicy…
Pamiętajcie! gdziekolwiek byście nie byli respektujcie prawa natury! 🙂

 

 

 

 

Napisane przez: Adam Snarski

Adam Snarski

Adam Snarski – prawnik, aktor, dramaturg. Teksty pisze od kilku lat. Jego teksty ukazują z jednej strony ogromne możliwości autora, stawiają na nadrzędną role wyobraźni i marzeń oraz absolutnej wolności w procesie tworzenia. Teksty Snarskiego to z jednej strony nie lektura do przyjemnego poczytania, są ciężkie i zmuszają do refleksji nad otaczającą rzeczywistością. Z drugiej strony nasycone są barwnymi odnośnikami do świata dzieciństwa, które nadają lekkość tekstu. Snarski współpracuje z mediami z Europy, jak także pisze dla prasy z USA.




Newsletter
Zapisz się do Newslettera:


 


Polecamy

Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Aktualności Konsulatu RP Toronto

RSS Error: A feed could not be found at http://toronto.msz.gov.pl/pl/rss/kgrptorontoaktualnosci.xml. A feed with an invalid mime type may fall victim to this error, or SimplePie was unable to auto-discover it.. Use force_feed() if you are certain this URL is a real feed.