Rozgrzani Panowie Inżynierowie

No i tak! Dopiero był śnieg i święta Bożego Narodzenia. Przed chwilą minął nas kwiecień i Wielkanoc ze skaczącym zajączkiem i z kilkoma pisankami. I co? I mamy maj! Muszę przyznać, że lżej się podróżuje, gdy nie muszę zabierać ze sobą puchowej, ciepłej, zimowej kurtki. Ku mojemu zaskoczeniu nie każdemu jest tak lekko!

Tej kwietniowo majowej podróży panowie inżynierowie na tylnich siedzeniach też byli rozgrzani. Nie, nie dlatego, że taki mamy klimat. Co więcej? Mógłbym nawet napisać, że to oni wyznaczali temperaturę podróży. Odinstalowani od rzeczywistości, trochę zagubieni w autobusowo – życiowej przestrzeni, nauczyciele logiki fizyki kwantowej.

Co ten tył autobusu w sobie takiego ma? Ciągle pytam siebie, i jeszcze odpowiedzi nie znalazłem. Ale, ale Panowie i Panie! Wracamy do sprawy. Dziwić, się czy też nie? Przy temacie zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego, natłoku jednej daty i kilku informacji – każdy, ale to każdy może się zgubić, prawda? Wybaczyć Panom naszym należy się i tyle. W pewnym momencie, dość już miałem samego głosu, chciałem zobaczyć te twarze! Dyskretnie obróciłem się przez prawe ramię. I są! To oni! Jacy szczęściarze – pomyślałem. Z wielkim trudem, udało im się uciec z łapanki potencjalnych europosłów i żaden z nich nie będzie w majowych wyborach kandydował! My – szczęściarze pomyślałem ponownie.

Dobra, zostawmy ich. W tym okresie świąteczno – majowym jedzie tyle osobowości, że aż długopis w ręce mi się poci!

Autobus do Polski

Autobus do Polski

– Moja dziewczyna świetnie dogaduje się z teściową, usłyszałem z któregoś siedzenia. Nie powiem, temat zaciekawił mnie. Nastawiłem uszy. Obie szczebiocą jak
dwie nastolatki, kontynuował, moja dziewczyna już wszystko o mnie wie, nawet to co skrzętnie starałem się ukryć – przecież dzieciństwo! To, to jeszcze pół biedy. Najgorsze jest to, że obie mają podobne gusta. Mogłoby się wydawać, że to dobrze, bo bez konfliktów – pomyślałem. A jednak! Z rozmowy wynikało, że biedny podróżnik ma po prostu przechlapane. Obie panie chcą aby mój nowy kolega z podróży – wyglądał jak człowiek. Mówi, że nie ma miesiąca żeby nie dostał jakiegoś T-shirtu, spodni, marynarki, skarpet i tym podobnych. Naprawdę! Dało się wyczuć, że gust obu pań, różni się, od gustu mojego kolegi – ale to diametralnie się różni! Pani Kasia siedząca obok niego, szczerze mu współczuła. Pani Kasiu! Trzeba coś z tym zrobić! Chłop czuje się niewygodnie! No tak, do kogo chciałem to powiedzieć, przecież dla 99% kobiet słowo ”wygoda” w kontekście mody po prostu nie istnieje. Panowie inżynierowie z tyłu pokątnie, pod nosem szybko skwitowali biedaka – głupek. Baby załatwiają za niego jedną z najbardziej upierdliwych rzeczy, a ten jeszcze narzeka. No, głupek, no. Pani Kasia, wpadła na cudowny pomysł. Doradziła aby nasz model, ubierany przez projektantki jednego gustu, zastanowił się nad trwałymi zabrudzeniami. Pomyślałem – o co chodzi??? Pani Kasia wyciągnęła bułkę z jakimś kremem i baaaaach! Wysmarowała koszulę modelowi! Dodała tylko – ” Patrz kochanie, jaki gapa ze mnie. A tak lubiłem te koszulę! Dopowiedziała na ucho, że słyszała, że płynny mazut jest nie do sprania. Nigdy jeszcze nie widziałem, aby ktoś tak się ucieszył ze zniszczenia, bądź co bądź, może nie wygodnej, ale dość fajniej koszuli.

Raz, dwa trzy. Buuum! Poczułem oparcie fotela na swoich nogach. Pannica wiercąca się od samego początku rozłożyła swoje oparcie prosto na moje nogi. Tak się
wierciła, kręciła, skakała, rzucała na tym siedzeniu, że nie dziwota! Nie dziwota, żecoś wykombinowała. I co teraz? Wypadałoby pogłaskać po głowie, utulić, powiedzieć spij dziecinko, spij na moich nogach przez całą podróż, przez następne 20 godzin, śpij spokojnie, przecież nic się nie dzieje, nie mogę tylko ruszyć nogami, niewygodnie mi jak cholera, nogi mi tylko cierpną, kręgosłup zaczyna boleć, ale nic się nie martw, śpij wygodnie, rozłożona, a co tam! Cóż! Problem jest, ale czym on jest w obliczu projektantek mody czy panów inżynierów uciekających spod łap eurowyborów?

 

 

Napisane przez: Adam Snarski

Adam Snarski

Adam Snarski – prawnik, aktor, dramaturg. Teksty pisze od kilku lat. Jego teksty ukazują z jednej strony ogromne możliwości autora, stawiają na nadrzędną role wyobraźni i marzeń oraz absolutnej wolności w procesie tworzenia. Teksty Snarskiego to z jednej strony nie lektura do przyjemnego poczytania, są ciężkie i zmuszają do refleksji nad otaczającą rzeczywistością. Z drugiej strony nasycone są barwnymi odnośnikami do świata dzieciństwa, które nadają lekkość tekstu. Snarski współpracuje z mediami z Europy, jak także pisze dla prasy z USA.




Newsletter
Zapisz się do Newslettera:


 


Polecamy

Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Izabela Jagosz


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Beata Marciniak


Ewa Stachniak
więcej>>>


Aktualności Konsulatu RP Toronto

RSS Error: A feed could not be found at http://toronto.msz.gov.pl/pl/rss/kgrptorontoaktualnosci.xml. A feed with an invalid mime type may fall victim to this error, or SimplePie was unable to auto-discover it.. Use force_feed() if you are certain this URL is a real feed.